Modne czy wygodne

Odwiecznym dylematem jest dyskurs na linii „stare-nowe”. Okazuje się jednak, że równie kłopotliwy może okazać się dylemat rozgrywany na polu mody i wygody. Bo czasem mamy nieodpartą ochotę na to, żeby kupić ten właśnie, wymarzony, upragniony fotel w fantazyjnym kształcie. Bo taki właśnie jest „na topie”. I nawet niekoniecznie musi nam pasować do wystroju pokoju. Ważne, że jest modny. Nawet jego cena może doprowadzić nas do finansowej ruiny, ale co tam – grunt to moda. Tylko co, jeśli to „dzieło sztuki meblowej” okaże się tak niewygodne, że nie sposób będzie w jakikolwiek sposób je eksploatować. A, co gorsza, moda szybko minie i już w następnym sezonie zamiast szału mody będziemy mieli zbędny mebel, z którym nie wiadomo, co zrobić albo gdzie go schować? Ale może wyjść też zupełnie inaczej. Okazać się bowiem może, ze moda i wygoda pójdą ze sobą w parze i jest to opcja wprost idealna, bo w takim układzie dokonamy zakupu mebla „na czasie”, a na dodatek też takiego, który będzie wygodny i, dzięki temu, posłuży nam przez długie lata, przypadając domownikom do gustu i stanowiąc ozdobę domu. Czy to możliwe? Oczywiście, że tak. W końcu teraz projektanci wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów i nie takie wymagania realizują. Warto zatem poprzeglądać oferty salonów i sklepów meblowych i znaleźć coś, co jest równocześnie i modne i wygodne.

Siła komfortowej wygody

Decydując się na zakup mebli, myślimy przede wszystkim o tym, by były one nie tylko cenowo na naszą kieszeń, ale też żeby to, co kupimy, służyło nam przez długie lata nie tylko pod kątem wydajności, ale też wygody. Bo przecież jak już inwestować, a nie da się ukryć, że zakup mebli możemy potraktować jako swego rodzaju inwestycję, to inwestować na lata. Owszem, czasem zdarza się tak, że dane meble znudzą się nam i postanowimy je wymienić. Możemy wtedy te, które nam się nie spodobały, po prostu sprzedać, a w im lepszym stanie będą, tym ich sprzedaż bardziej nam się opłaci. Wybierając się zatem na zakupy meblowe, z dużą uwagą przyglądamy się nie tylko temu, jak meble wyglądają, ale też temu, czy są skonstruowane tak, że będzie się je w sposób komfortowy i wygodny użytkować. Szczególną wagę przykładamy do tego w przypadku łóżek, sof, kanap, tapczanów, foteli, krzeseł. Na funkcjonalność i wygodę zwracamy też uwagę, wybierając szafki, szuflady, półki, asortyment łazienkowy. W zasadzie czegokolwiek nie chcielibyśmy kupić do domu, to i tak gdzieś tam z tyłu głowy zdrowy rozsądek odezwie się i będzie nam przypominał, że ładne i modne owszem, ale o wygodzie i komforcie też nie możemy zapomnieć, bo to w efekcie one są najistotniejsze przy eksploatacji mebli. I to od nich będzie zależało, jak długo meble z nami zostaną.

Oczaruj swoimi meblami

Kiedy przychodzą do nas goście, zastanawiamy się nie tylko nad tym, jak przebiegnie sama wizyta i czy spodoba się zaproszonym, ale też nad tym, jak zostanie przez nich oceniony nasz dom czy nasze mieszkanie. Przygotowujemy się do spotkania nie tylko pod kątem kulinarnym, ale też sprzątamy, robimy porządki, układamy, ścieramy kurze. Staramy się wypaść jak najlepiej. Szczególnie wyeksponować chcemy meble, bo to na ogół one są swego rodzaju dumą dla nas. Nakładamy zatem na nie specjalne impregnaty, polerujemy je, obmywamy z kurzu. Często bowiem meble stanowią wizytówkę naszego domu z racji tego, że pochodzą od dobrego producenta, są w fantazyjny sposób wykonane, zachwycają kolorem, fakturą, kompozycją. W przypadku kanap, sof, foteli, łóżek czy krzeseł może też po prostu chodzić o wygodę, funkcjonalność. Niekiedy uwagę zwraca się na pozornie takie drobnostki jak materiał, z którego wykonane są meble. Weryfikowana jest też, mniej lub bardziej świadomie, spójność między meblami a pozostałymi elementami wystroju, kompatybilność z takimi dodatkami jak dywany, zasłony, firany. Czasem nawet kątem oka sprawdza się, czy sposób nachylenia lampy zgrywa się odpowiednio z profilem ustawienia tapczanu. Zatem: ocenić można wszystko. Chyba, że naprawdę oczarujemy gości meblami i tylko na nich się skupią.

Zrób to sam

Meble kupujemy w salonach, domach i sklepach meblowych, na aukcjach, w sklepach internetowych, w antykwariatach, w komisach. Niekiedy jednak można pokusić się o to, by samemu wykonać jakiś mebel od początku do końca. I nie chodzi wcale o składanie rozmontowanych na części pierwsze sklejek, z których powstać mają szafki czy półki. Można na przykład ze starej maszyny do szycia zrobić stolik. Wystarczy dorobić stabilny blat, odpowiednio pomalować całość, zostawić do wysuszenia i? I już! Jeśli w jakimś pomieszczeniu mamy drzwi, które są zamknięte na siedem spustów i których nie będziemy używać przynajmniej przez najbliższy czas, możemy w utworzonej przez nie wnęce zamontować półki. Jeżeli mamy umiejętności tokarskie i przydatne do działań tego typu narzędzia, sami możemy wykonać stolik czy taborety. Wystarczy mieć pomysł, a przekonamy się, że jego realizacja to w istocie nic trudnego. Pod warunkiem oczywiście, że mamy chociaż trochę nie tylko materiałów, zdolności, umiejętności i czasu, ale też cierpliwości. Bo w istocie to właśnie ten ostatni czynnik może okazać się decydującym w naszych zmaganiach z młotkiem, gwoździami, farbą, lakierem. Skąd czerpać inspiracje? Z własnej pomysłowości. Z tego, co zostanie wygenerowane zwykłą potrzebą. Z katalogów meblowych. Albo też po prostu – z Internetu.

Elegancja i wygoda

Lubimy otaczać się przedmiotami eleganckimi. Jeżeli natomiast chodzi o meble, do elegancji tej dorzucamy także wygodę. Bo przecież co z tego, że mamy najdroższy w danym salonie meblowym komplet wypoczynkowy, skoro jest on tak niefunkcjonalny i niewygodny, że z wypoczynkiem przestaje mieć cokolwiek wspólnego? A chyba nie o to chodzi, żeby wydawać pieniądze na coś, z czego w efekcie i tak nie będziemy korzystać, bo dokonany przez nas zakup okaże się zupełnie nietrafiony? Najbardziej sensownym posunięciem będzie zatem weryfikowanie nabywanych mebli i sprzętów nie tylko pod kątem ich eleganckiego wyglądu, aczkolwiek i to się liczy, ale też pod kątem tego, czy dany sprzęt sprawdzi się także pod kątem aspektów związanych z wygodą i funkcjonalnością. I temu warto naprawdę szczególnie przyjrzeć się, żeby nie okazało się za moment, że wydaliśmy zupełnie niepotrzebnie dużą kwotę pieniędzy na coś, co i tak nie spełnia w najmniejszym nawet stopniu swojego przeznaczenia. Czasem zatem warto nawet trochę dłużej poszukać, żeby znaleźć to jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne połączenie elegancji i wygody. Tutaj cierpliwość naprawdę może się opłacić. I przekonamy się o tym dosyć szybko, bo już na początku użytkowania nowego sprzętu. Zatem: do cierpliwego szukania start! Efekty na pewno będą odpowiednie.

Pod kątem całości

Mieszkanie czy dom to nasza wizytówka. A dokładniej mówiąc – urządzenie mieszkania czy domu tę właśnie wizytówkę stanowi. Nie ma co ukrywać, że akurat w przypadku wnętrz mieszkalnych powiedzenie „jak cię widzą, tak cię piszą”, sprawdza się wręcz w stu procentach. Bo przecież gospodyni oceniana jest właśnie po tym, jak wygląda prowadzony przez nią dom. Tutaj zdecydowanie weryfikowana jest całość – całkowity ogląd pomieszczeń. Bo tak naprawdę co z tego, że mamy rewelacyjne, najdroższe na rynku, najlepszej jakości i najbardziej pożądane meble, skoro stoją one w nieładzie, nieporządku i, co tutaj dużo mówić, bałaganie? Taka opcja chyba nikomu się nie spodoba. Doświadczenie i praktyka pokazują bowiem, że zdecydowanie lepiej czujemy się w pomieszczeniach, które są po prostu wysprzątane, czyste, schludne. Gdzie widać, że ktoś bezsprzecznie dba o powierzchnie mieszkalne i stara się zaprowadzić i utrzymać porządek. Wszystko bowiem oceniane jest pod kątem całości i niekiedy, a wręcz nawet często, nawet najbardziej luksusowy mebel może nie poradzić sobie z niesmakiem i zdegustowaniem wywołanym brakiem elementarnego dbania o porządek i ład w mieszkaniu. A przecież chyba nikt z nas nie chce mieć opinii bałaganiarza albo, co gorsza, osoby, która zupełnie nie potrafi poradzić sobie z zadbaniem o dom?

Gotowe lub wymiarowe

Każdy zakup to swego rodzaju wydatek. Im nabywana rzecz czy sprzęt ma droższą cenę, tym i tenże wydatek rośnie. Niekiedy natomiast wychodzimy z założenia, że skoro już decydujemy się wydać na coś pieniądze, to dobrze byłoby, gdyby ten zakup był faktycznie trafny i jak najlepiej spełniający nasze wymagania, stąd też uznajemy, że lepiej wydać więcej, a być pewniejszym transakcji niż wydawać mniej tylko po to, żeby za jakiś czas i tak wykładać na naprawę kolejne kwoty. Czasem jest tak, że dostępne w sklepach meble w ogóle nas nie satysfakcjonują. Przez to też postanawiamy poprosić o przygotowanie mebli na wymiar. Przeglądamy projekty, weryfikujemy je na różne sposoby, mówimy, co nam się podoba, a co nie. Kiedy mamy wpływ na wygląd mebli mających za chwilę stanąć w naszym domu, odnosimy wrażenie, że są one bardziej „nasze”, ładniejsze, lepsze, dokładniej dopasowane. To oczywiście na ogół wiąże się z dodatkowymi kosztami, ale przecież, czy nie warto wydać tych kilkudziesięciu czy kilkuset złotych więcej, skoro tak bardzo zależy nam na tym, żeby mieć wpływ na kształt mebli? Są też jednak i tacy, którzy wychodzą z założenia, że zawsze lepszym i praktyczniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z gotowych już, dostępnych propozycji, dlatego wolą wybierać spośród tego, co jest dostępne w ofercie sklepowej.

Chodź na zakupy

Wymiana mebli wiąże się najczęściej z pójściem na zakupy. Inaczej się chyba nie da. Owszem, można przecież przejrzeć oferty w Internecie (w końcu aktualnie w ten właśnie sposób dokonuje się większości zakupów), ale chyba jednak nic nie zastąpi możliwości samodzielnego obejrzenia mebli i zweryfikowania tego, czy rzeczywiście dane sprzęty w zupełności nam odpowiadają. A gdzie wybrać się na zakupy meblowe? Oczywiście, pierwsze, całkiem zresztą słuszne skojarzenie, które się nasuwa, to sklep albo salon meblowy. Wachlarz tego typu miejsc jest naprawdę bardzo duży. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy taki sklep znajduje się gdzieś w naszej najbliższej okolicy, możemy poszukać w Internecie. Tam na pewno znajdziemy interesujące nas adresy i szczegółowo określone lokalizacje. Jeżeli chcemy kupić antyki, powinniśmy y wybrać się do antykwariatu. Jeśli natomiast zdecydowaliśmy, że meble, które zamierzamy nabyć, mogą być „z drugiej ręki”, koniecznie odwiedzić powinniśmy komis albo innego typu sklep z używanymi meblami. Warto też poszperać w sieci. W zasadzie i tutaj można zrobić „meblowe zakupy”, ale warto wcześniej zastanowić się nad tym, czy na pewno taka forma transakcji nas w pełni satysfakcjonuje. Nie każdy przecież lubi kupować cokolwiek bez możliwości dokładnego obejrzenia i zweryfikowania tej rzeczy.

Ładne i funkcjonalne

Chcemy, żeby wnętrza, w których mieszkamy, były nie tylko czyste i wysprzątane, ale też ładne, funkcjonalne, eleganckie. Zależy nam na tym, aby budziły podziw i uznanie odwiedzających nas gości. My sami też chcemy czuć się w nich dobrze i komfortowo. Nic zatem dziwnego w tym, że, urządzając poszczególne pomieszczenia, zwracamy uwagę nie tylko na kolor ścian czy dobór zasłon, ale też na to, jakie w danym pomieszczeniu ustawimy meble. Ich dobór zależny jest chociażby od przeznaczenia pomieszczenia, od jego wymiarów, od naszych możliwości finansowych, wiążących się z tym, ile dokładnie pieniędzy przeznaczyć możemy na wyposażenie poszczególnych pomieszczeń lub jakimi zasobami wyposażeniowymi już dysponujemy. Dużą wagę przywiązujemy na pewno do tego, jak meble wyglądają. Po prostu zależy nam na tym, żeby były ładne. Ale ich funkcjonalność i praktyczność to również cechy istotne. Bo przecież po co nam meble, które może i będą ładne, ale korzystanie z nich z funkcjonalnością nie będzie miało nic wspólnego, bo na przykład drzwi od szafki będą się cały czas samoczynnie zamykać, a szuflady okażą się na tyle płytkie, że wszystko z nich będzie wypadało? Te aspekty też musimy wziąć pod uwagę, dobierając poszczególne elementy umeblowania i domowego wyposażenia. Zatem, ład i elegancja owszem, jak najbardziej. Ale istotna jest też funkcjonalność.

Stare i nowe

Jednym z elementów urządzania mieszkania jest wybór do niego mebli. Niekiedy decydujemy się na zupełną zmianę sprzętu i kupujemy wszystko nowe. Innym razem staramy się dosztukować tylko te najbardziej zużyte części umeblowania. Jeszcze innym – postanawiamy, że to, co „stare”, do czego się przyzwyczailiśmy, co jest już sprawdzone i do czego przywykliśmy, zostaje. Nie chcemy żadnych zmian, bo tak jest nam po prostu dobrze. Dylemat „stare – nowe” jest jednak dylematem odwiecznym. Jakiejkolwiek decyzji byśmy nie podjęli i tak musimy najpierw zdecydować, czy warto, czy to ma sens. Czasami o tym, że nie kupujemy nowych mebli, nie decyduje wcale to, że jesteśmy przyzwyczajeni do starych, ale to, że na nowy zakup po prostu nas nie stać. Postanawiamy zatem wytrzymać i zadowolić się tym, co mamy. Innym razem uznajemy, że chcemy nie tylko zmienić mieszkanie czy przeprowadzić generalny remont, ale także kupić nowe meble, bo stare znudziły się nam, przestały być funkcjonalne albo po prostu nadają się do wyrzucenia. Jeśli uznamy, że stać nas na tak radykalne zmiany, to dlaczego nie? Przecież każdy z nas ma prawo żyć w komforcie i ten komfort stworzyć sobie. A dylemat „stare – nowe”? Cóż, jest to raczej zamieszanie odwieczne, z którym chyba każdy z nas przynajmniej raz musiał kiedyś się uporać.